|
BYTOM - miasto moje, a w
nim... krótko o sprawach poruszających |
|||
|
Niebezpieczny plac zabaw
(24.01.2010) |
|||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Odwiedzając ten rejon 29 listopada ubiegłego roku, natknąłem się na trójkę dzieci (w mojej ocenie uczniów szkoły podstawowej), które postanowiły spędzić tam niedzielne przedpołudnie. Zapytałem jednego z chłopaków, czy on i jego koledzy nie boją się przebywać w pobliżu budynków grożących zawaleniem? Jego odpowiedź brzmiała mniej więcej tak: "Nieee, a kolega często wspina się na samą górę!" Po czym wspomniany kolega zniknął we wnętrzu ceglanych pozostałości. Można się załamać...Wiele osób zapewne powie, że to wina rodziców zaniedbujących swoje pociechy, warto jednak zwrócić uwagę, o jakiej dzielnicy jest mowa. Na stronie internetowej przygotowanej przez miasto (tutaj) znajduje się dokładna mapa satelitarna Bytomia. Na tej mapie Pola Szombierskie oznaczono jako tereny inwestycyjne. Czytamy, że są to "tereny gminne" (to jest cytat). Posiadając taką wiedzę, zwróciłem się do Prezydenta Miasta, Piotra Koja, a także do bytomskich radnych z apelem o podjęcie działań mających na celu wyburzenie tych nieruchomości ze względu na zagrożenie, jakie ze sobą niosą. Patrząc na katastrofalny stan budynków, nie wydaje się możliwa ich odbudowa. Nie przedstawiają one żadnej wartości historycznej, architektonicznej i użytkowej! Prezydent Miasta nie odpowiedział na mój list. Odpowiedzieli natomiast niektórzy radni. Od Pana Mariusza Kurzątkowskiego dowiedziałem się, że: "Pola szombierskie nie należą do miasta tylko do Skarbu Państwa więc nic nie da się z tym zrobić .Taka jest smutna prawda." Jeśli nie należą do miasta, to należy poprawić informację dla inwestorów, ponieważ tam jest napisane coś innego. Radni Klubu Lewica i Demokraci odpisali wspólnie: "Teren ten oczywiście powinien być odpowiednio zabezpieczony i pilnowany. Te działania leżą w kompetencjach Prezydenta Miasta. W tej sprawie interwencją zajmie się radny Piotr Bula, który jest naszym radnym z Okręgu Wyborczego obejmującego ten teren.". Największą pomocą wykazała się Pani Danuta Skalska (serdecznie dziękuję), która drogą interpelacji (11.12.2008 r.) zwróciła się z tym problemem do Pana Mariana Maciejczyka, zastępcy Prezydenta Miasta. Pan Maciejczyk odpowiedział w dniu 28.12.2008 r, następującymi słowy (dokument do wglądu): "Teren ten stanowi obecnie własność Skarbu Państwa, a ewentualne wyburzenie usytuowanych tam obiektów budowlanych jest uzależnione od uzyskania od Wojewody Śląskiego środków finansowych na ten cel (...) Jednocześnie informuję, że są i będą działania mające na celu pozyskanie przez gminę Bytom praw do podmiotowych nieruchomości oraz zmierzające do uporządkowania tego terenu w 2010 r." Zapytam Pana Maciejczyka, jakie działania są podejmowane (ponieważ nie poinformował o tym w swojej odpowiedzi) i jak ma wyglądać "uporządkowanie" tego terenu? Zwracam uwagę, że właściciel powinien zadbać o prawidłowe zabezpieczenie obiektu. Dzisiaj obiekt nie jest zabezpieczony! Nie jest ogrodzony (wiem, wiem "duże koszty", "nie ma pieniędzy"). Wejścia do budynków nie są zamurowane! Dojście od strony EC Szombierki i ulicy Żwirowej jest banalnie proste. Ciekawe, czy ktoś z władz miasta Bytom zwrócił się do osoby z ramienia Skarbu Państwa odpowiedzialnej za ten teren z żądaniem zabezpieczenia tego obszaru. Zwrócę się również z takim pytaniem do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Pani Elżbiety Kwiecińskiej. Opinia publiczna na pewno będzie ciekawa, czy ktoś w ogóle zajmował się tym tematem... Jako mieszkaniec Bytomia mam nadzieję, że "działania" te zostaną podjęte odpowiednio szybko, zanim ktoś straci tam życie! To, że tych ruin nie widać z ulicy, nie znaczy, że można bagatelizować całą sprawę. |
|||
|
Czy nie jest Pani wstyd?
(24.01.2010) |
|||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Pan Prezydent Miasta, Piotr Koj, wyjaśnia na swoim blogu: "W latach 2007-2009 PINB 76 razy podejmował różnego typu działania celem zmiany zaistniałej sytuacji. Właściciel wielokrotnie odwoływał się od podejmowanych decyzji. Ostatecznie w październiku ubiegłego roku Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Bytomiu o popełnieniu przestępstwa przez właściciela kamienicy, biorąc pod uwagę stan faktyczny obiektu wymagający podjęcia natychmiastowych działań. Interwencje podejmowała również wielokrotnie Straż Miejska. Także osobiście podejmowałem działania mające na celu zmianę zaistniałej sytuacji." Na usta ciśnie się jedno pytanie
do właścicielki byłego hotelu: Czy nie jest Pani wstyd?! Ile jeszcze kar
trzeba nałożyć, aby zmusić Panią do działania lub do sprzedaży kamienicy
za sensowną kwotę?! Czy bawi Panią fakt, że to między innymi przez takie
osoby jak Pani zabudowa Bytomia znajduje się w takim, a nie innym stanie?!
A może chodzi tylko o jakże atrakcyjny teren, na którym znajduje się
kamienica? Mam nadzieję, że PINB lub prokuratura nałożą na właścicielkę
jak największe kary, które w końcu - byle przed zawaleniem się budynku -
zmuszą ją do sprzedaży kamienicy. |
|||
|
|
start
|
czytaj to!
|
spis budynków
|
galeria |
wnętrza |
Chorzowska 2
|
ludzie
|
po remoncie |
wyburzone
| © 2009-2011 Piotr Studziński | www.ruiny.bytom.pl |
|||