| BYTOM - miasto moje, a w nim... | |||
| Chorzowska 2 | |||
|
|
|||
|
Chorzowska 2, a dokładniej Chorzowska 2/Katowicka 70
, to ostatnimi czasy dobrze znany adres w Bytomiu. Stało się tak za sprawą
zrujnowanego budynku z końca XIX wieku, który znajduje się pod tym
adresem. Za kadencji Prezydenta Krzysztofa Wójcika, w 2004 roku miasto
Bytom sprzedało wspomnianą kamienicę za bezcen (400000zł) pani Krystynie
Gluck. Ta miała ją wyremontować. Po 7 latach katastrofalnego zaniedbywania
nieruchomości, PINB w osobie pani Elżbiety Kwiecińskiej wydał nakaz
rozbiórki. Przez te wszystkie lata nieodpowiedzialna właścicielka
otrzymywała liczne kary, od których płacenia skutecznie bronili ją
prawnicy. Zawalały się stropy kolejnych pięter, deszcz i śnieg dostawał
się do wnętrza przez ogromne dziury w dachu oraz niezabezpieczone okna. Z
powodu groźby zawalenia się, doszło nawet do zamknięcia jednego z pasów
ruchu na dużym skrzyżowaniu biegnącym w sąsiedztwie domu, za co miała
zostać obciążona kwotą ok. 40000zł. Już w 2009 roku na łamach
ruiny.bytom.pl prezentowałem zdjęcia
m.in. tego budynku wraz z komentarzem (poniżej kilka z nich). Przeczytałem
swego czasu, że to „czarny PR”... |
|||
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Minęło trochę czasu i coraz więcej osób zaczęło się burzyć przeciw niszczeniu w świetle prawa bytomskiego dziedzictwa . W świetle prawa, ponieważ za taki proceder właścicielka nie poniosła konsekwencji - mimo że zostały na nią nałożone liczne kary. Jeśli jakieś kary zapłaciła, to były one śmiesznie niskie i nie nakłaniały do zmiany postępowania. Nowe przepisy wprowadzone za kadencji urzędującego Prezydenta Piotra Koja z oczywistych względów nie działają wstecz. Głośne oburzenie garstki (niestety, było nas mało) bytomian, którzy odważyli się lub którym chciało się mówić o tym głośno, odbiło się echem w lokalnych mediach. Znów negatywnie o Bytomiu (takie to dziwne?): że się wali, że urzędnicy bezradni i tak dalej, czyli nic nowego. Bytomianie spotykali się przy budynku, aby protestować przeciw poczynaniom właścicielki. Kamienica nie umarła po cichu, jak to sugerował tytuł w jednej z gazet. Jest i „pozytyw”. Otóż staliśmy się świadkami cudu bytomskiego! Bardzo biedna właścicielka - nie stać jej było przecież na pokrycie 150zł kosztów sądowych - jakimś niewyobrażalnym zbiegiem okoliczności "wysupłała" te pół miliona złotych - lub więcej - na rozbiórkę potężnego obiektu. Przez te wszystkie lata nikogo nie natchnęło na tyle, aby skutecznie zabiegać i zrealizować wpis nieruchomości do rejestru zabytków, co mogłoby uratować ją przed rozbiórką i pozwoliłoby na bardziej dotkliwe kary za nieodpowiedzialne gospodarowanie obiektem. Gdy o sprawie zrobiło się głośno, było już za późno lub osoby decyzyjne takie właśnie wrażenie stworzyły: nic nie można zrobić. Gdzie był konserwator zabytków? Czy ten budynek był zwykłym familokiem?! Czy ten budynek nie był czasem dziełem znanego niemieckiego architekta?! Widocznie nie... Najbardziej reprezentacyjna kamienica w mieście zmieniła się w stertę systematycznie wywożonego gruzu. Pozostanie pusta działka (czyżby taki scenariusz powstał w głowach zainteresowanych już w 2004 roku?), którą bardzo biedna właścicielka sprzeda po latach za całkiem niezłą sumkę. Warto pamiętać, że wiele innych kamienic w Bytomiu stwarza zagrożenie dla życia ludzkiego i nimi także właściciele nie interesują się w należyty sposób. Apeluję o zainteresowanie nimi, póki stoją, bo to one dogorywają po cichu... bez protestów, bez medialnego szumu. 5 minutowy film z ostatniego dnia rozbiórki: (dobra jakość) (gorsza jakość) Poniżej galeria zdjęć z rozbiórki i kilka
ciekawych linków. |
|||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Najwięcej informacji historycznych znajdziecie
na stronie Marka Wójcika Profil na facebooku Bytomianie dziękują pani Gluck Reportaż Telewizji Polskiej na temat bytomskiej kamienicy Krystyny Gluck słów kilka dla Dziennika Zachodniego |
|||
|
|
|||
|
|
|||